Bieg Mikołajów 2 grudnia 2017 Wrocław

Bieg mikołajów 2017

 

Bieg Mikołajów 2 grudnia 2017 Wrocław

W weekend 2-3 grudnia obfitował w biegi mikołajowe. We Wrocławiu zorganizowane zostały dwa, jeden w sobotę, drugi w niedzielę. Wybrałam ten pierwszy  odbywający się na torze wyścigów konnych na Partynicach – Bieg Mikołajów (cóż za oryginalna nazwa).  Był to bieg podczas którego zbierano pieniądze na chore dzieci, każdy przebiegnięty przez uczestników kilometr to 1 zł dla Fundacji im. Tytusa Chałubińskiego.  Dystans do przebiegnięcia to 10 km – 5 okrążeń. Jednak można było przebiec mniejszą ilość km i otrzymać medal. Dzięki temu każdy chętny mógł wziąć udział, nawet jeśli dystans 10 km to dla niego za dużo. Odbyły się również begi dla dzieci oraz konkurs na najlepsze przebranie.

Bieg mikołajów

Moje wrażenia z biegu

Małe niezgodności co do godzin odbioru pakietów (mail, info na wydarzeniu) spowodowały mały stres czy uda nam się odebrać pakiet dla Ani.  Nie było z tym jednak problemu i odbiór odbył się bez najmniejszego problemu, za to ja zaliczyłam szybką rozgrzewkę podczas biegu z parkingu.  Sam bieg dla dzieci jak to zazwyczaj bywa to niezły chaos i chmara rodziców chcących być jak najbliżej swoich dzieci, ale tak to wygląda w najmłodszej grupie biegaczy i już. Pomiaru czasu nie było, medale dla każdego na mecie takie same jak dla dorosłych. Do tego woda i soczki.

Bieg dla dzieci Wrocław partynice
Bieg dla dzieci, rozgrzewka

Bieg główny, był błotnisty, śliski i mokry, buty przemokły mi od trawy jeszcze przed startem i zimno stóp dawało się odczuć podczas biegu.  Bieganie w kółko nie jest najprzyjemniejsze, wolę jak krajobraz wokół mnie się zmienia.  Zdecydowanie nie jest to bieg na robienie życiówek, ciężko się biegło, przeszkadzały warunki i ludzie gromadzący się po wewnętrznej stronie toru.  Duży minus dla biegaczy kończących bieg i nagle stających tuż za metą, jak inni dalej biegną, dwa razy wpadłam na takiego kogoś, a wystarczyło by, żeby kończąc bieg dobiegli do prawej strony i tam kończyli swój bieg.

 

Bieg sam w sobie był przyjemny, chłodno więc biegło się przyjemnie. Polecam ten bieg na swoje pierwsze zmagania z zawodami, można przebiec mniej km jeśli braknie sił, nigdy się nie jest na końcu, spory limit czasu na przebiegnięcie.  Organizacja trochę zawiodła, kolosalne kolejki do toitoi, oraz do posiłku po biegu. Rodzinka czekająca na mnie jak biegnę narzekała, że nie było żydach atrakcji dla dzieci, wynudzili się i zmarźli.  Po biegu problemy ze znikającymi przebiegniętymi kilometrami (niektórym osobą policzyło mniej niż przebiegli), brakiem czasów w klasyfikacji, do dzisiaj brak obiecanych zdjęć na stronie organizatora. Ja wróciłam szczęśliwa, że udało mi się pokonać kolejne 10 km i zdobyłam piękny medal, ale za rok raczej wybiorę bieg konkurencyjny.

Bieg mikołajów 2017
Bieg charytatywny Wrocław mikołajki Partynice